DZIEJE KOŚCIOŁA W SIEDLISKACH PRZED USTANOWIENIEM PARAFII

(Zdzisław Pizun)

 

Początkowo nowo wybudowany kościół w Siedliskach był kaplicą prywatną, z przeznaczeniem również na kaplicę grobową rodu Sapiehów. Zarządowi parafii Rawa Ruska podlegał aż do 1946 r. Początkowo z kościoła korzystał tylko fundator – książę Paweł Sapieha z rodziną, ale z czasem zaczęli uczęszczać do niego również wierni obrządku rzymskokatolickiego z Siedlisk i okolicznych wiosek. W kościele w każdą niedzielę o ósmej rano była odprawiana msza św. przez kapłana z Rawy Ruskiej. W kościele za czasów książęcych głoszone były rekolekcje i misje św. dla wiernych z Siedlisk[1]. Zgodnie z przeznaczeniem fundatora, spoczęło tam, po śmierci w 1934 r., ciało księcia Pawła Sapiehy[2].

Szczególnie tragiczny los dla kościoła miał miejsce podczas II wojny światowej. Po wkroczeniu w 1939 r. Rosjan kościół zamieniony został na skład amunicji, a wyposażenie wewnętrzne całkowicie uległo zniszczeniu. Wierni zdołali tylko uratować obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz część szat liturgicznych. Po wyparciu Rosjan przez Niemców, w 1941 r. kościół został oddany z powrotem wiernym do sprawowania posługi Bożej. W kościele ustawiono prowizoryczny ołtarz i wznowione zostały nabożeństwa, które odprawiano z przerwami, zależnie od sytuacji[3]. Najczęściej nabożeństwa odprawiał późniejszy proboszcz parafii Lubycza Królewska ks. Jakub Winiarz[4]. Po ponownym wkroczeniu Rosjan, w 1944 r. wierni postanowili uratować najcenniejsze eksponaty znajdujące się w kościele w Siedliskach. Obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy zabrały siostry Fedus: Maria (obecnie Nazarczuk) i Józefa (obecnie Wywrocka), tabernakulum inne siostry Fedus: Maria (obecnie Wywrocka) i Józefa (obecnie Lewko), a ornaty Katarzyna Małaszczuk[5].

W 1945 r., po zakończeniu II wojny światowej parafia Rawa Ruska została przedzielona granicą państwową. Początkowo jeszcze księża rzymskokatoliccy, wierząc w tymczasowość granicy, obsługiwali wiernych. Jednak pod naciskiem władz sowieckich zmuszeni zostali do wyjazdu, w ramach tzw. repatriacji[6]. Po stronie polskiej funkcję rawskiej parafii przejęła Lubycza Królewska. Nie ma formalnego aktu erekcji nowej parafii, a za datę jej powstania przyjmuje się dzień wyjazdu ks. Jakuba Winiarza pociągiem z Rawy Ruskiej do Bełżca – 4 lipca 1946 r. Ksiądz przejechał przez zrujnowaną Lubyczę Królewską i udał się do Bełżca, gdzie został przywitany przez swoich parafian z Siedlisk i Lubyczy Królewskiej.

Pierwszy lubycki proboszcz – ks. Jakub Winiarz – początkowo ulokował się gościnnie w Bełżcu u ks. Ireneusza Kmiecika, byłego prowincjała reformatów. Na plebanii otrzymał do dyspozycji jeden duży pokój i kuchnię oraz pomieszczenie na ulokowanie rzeczy kościelnych[7]. Pierwsze nabożeństwo dla wiernych, nieszpory, odprawione zostały już w sobotę, 6 lipca w Siedliskach. Ze względu na największe skupisko Polaków, Siedliska stały się początkowo głównym centrum życia religijnego nowej parafii. Ponieważ kościół był zniszczony, skorzystano gościnnie z cerkwi, gdzie w bocznym ołtarzu umieszczono obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Wiernych przywitał ks. Roman Bacza, wikariusz greckokatolicki z Hrebennego. Przez ponad dwa miesiące w Siedliskach nabożeństwa odprawiano w cerkwi[8]. 14 lipca ks. Jakub Winiarz odprawił pierwszą uroczysta sumę, podczas której podziękował Matce Bożej za opiekę nad parafianami podczas jego dwuletniej nieobecności[9]. Nabożeństwa odprawiane były w każdą niedzielę w Siedliskach i Lubyczy Królewskiej. 8 września 1946 r. odbył się w częściowo już wyremontowanym kościele w Siedliskach odpust parafialny Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w 63 rocznicę poświęcenia kościoła[10]. Również w Siedliskach odbyła się pierwsza parafialna pasterka. Przygotowano jasełka i wspólny opłatek[11]. Za wiedzą inspektoratu szkolnego ks. Jakub Winiarz zaczął uczyć religii w szkole w Siedliskach. W tym czasie nauczycielką, a zarazem kierowniczką szkoły była Józefa Dacyna. Założona została Krucjata Eucharystyczna i kółko ministrantów. Pierwsza kolęda dała sposobność odwiedzenia wszystkich parafian i poznania ich ciężkich warunków życia[12].

Ks. Jakub Winiarz nigdy nie był szykanowany przez istniejące na terenie parafii oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej[13]. W początkach maja 1947 r. zmarł greckokatolicki proboszcz z Hrebennego – ks. Feliks Rastawiecki. Był on bardzo życzliwie ustosunkowany do ludności wyznania rzymskokatolickiego. Ks. Jakub Winiarz wraz z parafianami wziął udział w jego pogrzebie. Odprawił mszę św. i przez pewien odcinek drogi na cmentarz prowadził kondukt żałobny[14]. W końcu maja 1947 r. rozpoczęło się przymusowe wysiedlanie ludności ukraińskiej w ramach akcji „Wisła”. Akcja, którą prowadziło Wojsko Polskie, spowodowała bardzo duże zniszczenia na terenie całej parafii. Proboszcz Jakub Winiarz obejmował swoją władzą pozostawiane cerkwie po wysiedlanej ludności. I tak pod opiekę lubyckiej parafii przeszła cerkiew w Hrebennem, a latem 1948 r. w Siedliskach.

Rok 1948 rozpoczął się od wizytacji parafii przez arcybiskupa lwowskiego Eugeniusza Baziaka. Arcybiskup z Bełżca przyjechał najpierw do Siedlisk, gdzie powitany został, w imieniu parafian, przez sołtysa Michała Łuszczyńskiego oraz dzieci, które wyrecytowały wiersze okolicznościowe. Po wygłoszeniu mowy do wiernych, abp Eugeniusz Baziak udzielił sakramentu bierzmowania, a następnie, siedząc na tronie, wysłuchał mszy św. Po śniadaniu u kierowniczki szkoły – Józefy Dacyny – wyjechał do Lubyczy Królewskiej[15].

W 1950 r. przeprowadzono remont wnętrza kościoła w Siedliskach. Prace za 18 tys. zł wykonał Szumilak z Bełżca. Uroczyste otwarcie miało miejsce 8 września, podczas odpustu Narodzenia Najświętszej Maryi Panny[16].

Ks. Jakub Winiarz początkowo obsługiwał również pobliskie Prusie i Werchratę. W roku szkolnym 1948/49 dzieci z Prusia przychodziły do Siedlisk w celu przygotowywania się do Pierwszej Komunii św. W końcu ustalono, że ks. wikariusz Józef Samsonowicz po nauce religii w poniedziałek przenocuje w Siedliskach, by następnego dnia udać się do Prusia[17].

Podczas odpustu, 8 września 1953 r. obchodzono jubileusz 50 rocznicy budowy kościoła w Siedliskach. Z tej okazji za niewielkim wynagrodzeniem stolarz Michał Wywrocki wykonał nowy ołtarz, w którym umieszczony został obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Ks. Jakub Winiarz na podstawie starej rawskiej kroniki przedstawił historię kościółka w Siedliskach i obrazu Matki Bożej nieustającej Pomocy oraz podziękował parafianom za upiększanie swojej świątyni. Następnie polecił Miłosierdziu Bożemu duszę fundatora kościoła – śp. księcia Pawła Sapiehy oraz żyjącą jeszcze, jego żonę, Matyldę wraz z całą rodziną[18].

W Siedliskach przez cały czas, ze względu na odległość kościoła parafialnego i trudności z dojazdem do Lubyczy Królewskiej, prowadzona była praca duszpasterska prawie jak w parafii. Już w początkach lat 60-tych XX w. powstała koncepcja utworzenia w Siedliskach samodzielnej placówki duszpasterskiej[19]. W lutym 1966 r. administrator apostolski Archidiecezji Lwowskiej z siedzibą w Lubaczowie ks. inf. Jan Nowicki utworzył w Siedliskach placówkę duszpasterską. 3 lutego, w pierwszy czwartek miesiąca zamieszkał w Siedliskach ks. Jan Brzyski, pierwszy duszpasterz samodzielnej placówki. Początkowo mieszkał u Józefa Łuszczyńskiego, a następnie, od lipca w mieszkaniu Stanisława Kolasy. Duszpasterstwem objęto miejscowości: Siedliska, Hrebenne, Kornie i Mosty Małe. W dniach 13-16 marca 1966 r. miały miejsce trzydniowe rekolekcje, które prowadził ks. Tadeusz Łomnicki, proboszcz z parafii Cewków[20].

W maju 1966 r. władze komunistyczne ukarały 10 osób z Siedlisk na kolegium za to, że w lutym zbierały ofiary dla kapłana „na pierwsze potrzeby”. Kary od 600 zł do 1500 zł ponieśli: Maria i Stanisław Wywroccy, Maria Maksymiec, Józefa Nazarczuk, Józefa Łuszczyńska, Helena Maksymiec, Stefania Kolasa, Helena Lasowa, Helena Durkiewicz, Aniela Durkiewicz i Roman Kowalczuk. Ukarani nie przyjęli żadnej pomocy w zapłaceniu grzywny. Stwierdzili, że będzie to ich ofiara w intencji Kościoła[21]. Ks. Jan Brzyski w kronice parafialnej zanotował: „Od tej chwili zmienił się duch w parafii. Dotychczas ludzie nie wierzyli, że Kościół w Polsce nie ma wolności. Zaczynają ludziom otwierać się oczy[22].

8 września 1966 r., podczas odpustu parafialnego odbył się sakrament bierzmowania, którego udzielił ks. inf. Jan Nowicki. Sakrament bierzmowania otrzymały 224 osoby[23].

W Wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia 1966 r. po raz pierwszy w kościele w Siedliskach zabłysło światło elektryczne. Urządzenie (prądnicę) zainstalował Andrzej Szabliński, a Tadeusz Lasowy zajął się oświetleniem. Pasterka „parafialna” odbyła się więc w bardzo podniosłym nastroju. Wiele osób musiało stać na schodach kościoła, ponieważ w świątyni zabrakło miejsca[24].

Już w 1967 r. coraz bardziej odczuwana jest przez mieszkańców Siedlisk odrębność ich świątyni od kościoła parafialnego w Lubyczy Królewskiej. Zaczyna się więc wyrabiać u wiernych świadomość „własnej” parafii. Wpływają coraz większe ofiary na kościół, a mieszkańcy Siedlisk pomagają przy niezbędnych pracach przy kościele w Siedliskach. W maju  1967 r. wybudowano nowe schody do kościoła, sprawiono nowe ławki oraz nowe szaty liturgiczne. 10 lipca pod przewodnictwem duszpasterza wyjechała 15-osobowa pielgrzymka na Jasną Górę. Również wierni z Hrebennego odnawiają wnętrze swojej świątyni. 3 grudnia w kościele w Siedliskach zostało poświęcone nowe pancerne tabernakulum[25].

W 1968 r. elektryfikowano wieś Siedliska. 12 kwietnia włączono światło elektryczne, które również zabłysło w kościele. Stało się to przed Świętami Wielkanocy. 14 kwietnia odbyła się uroczysta msza rezurekcyjna. Ks. Jan Brzyski zanotował w kronice parafialnej: „Pomimo tego, że było dość zimno napływ wiernych był wielki. Zaledwie ⅓ wiernych zmieściła się w kościele. Ludność zaczyna już żyć duchem jedności parafialnej. Jest to wielka łaska Boża, a radość dla duszpasterza[26].

W 1969 r., od 19 do 27 kwietnia odbyły się we wszystkich kościołach tworzącej się „parafii” misje św., które głosił m. in. ks. Michał Kochman. Krzyż misyjny w Siedliskach poświęcił ks. dziekan Józef Urbanik[27].

29 czerwca 1969 r., podczas „parafialnego” odpustu, ks. dziekan Józef Urbanik poświęcił nowy, ważący 195 kg, dzwon „Maryja”. Również w Hrebennem, 21 września ks. dziekan Józef Urbanik poświecił dzwon „Mikołaj”, ważący 112 kg. Wykonawcą dzwonów był Jan Felczyński z Przemyśla[28].

We wrześniu 1969 r. bp Jan Nowicki wniósł do wojewody lubelskiego prośbę o pozwolenie na utworzenie w Siedliskach samodzielnej parafii. Prośba niestety została odrzucona. Interweniowano wówczas w Warszawie, ale skutek był taki sam[29]. W dalszym ciągu, mimo już samodzielnej działalności Siedlisk, istniał tu jedynie wikariat eksponowany.

W pierwszą niedzielę adwentu, 29 listopada 1970 r. weszła w życie odnowiona liturgia mszy św. zgodnie z zaleceniami Soboru Watykańskiego II (1962-1965). Cała msza św. odbywała się już w języku polskim, a w kościołach konieczna była zmiana urządzenia ołtarzy i prezbiterium. W Siedliskach zbudowano dolną część ołtarza i postawiono nowy ołtarz twarzą do ludzi. Wykonał go z desek dębowych stolarz Michał Wywrocki. Również w Hrebennem przedłużono prezbiterium i zrobiono ołtarz twarzą do ludzi. Prace w Hrebennem wykonał Kupiński[30].

W lecie 1971 r. w Archidiecezji w Lubaczowie miała miejsce peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. W celu przygotowania „parafii” na tę uroczystość, 1 sierpnia rozpoczęły się renowacje misji św., które prowadzili: ks. Michał Kochman i ks. Michał Suszek. 5 sierpnia o 1600 na granicy „parafii”, w Potokach, wyznaczona delegacja powitała obraz. Na uroczystość do Siedlisk przybyli: ordynariusz archidiecezji bp Jan Nowicki, ks. kan. Stanisław Cały i dziekan lubaczowski ks. Jakub Winiarz oraz prob. parafii Lubycza Królewska ks. dziekan Józef Urbanik. Hołd powitalny złożyły delegacje parafialne złożone z: dzieci przedszkolnych (Barbara Kopczacka, Lucyna Wywrocka, Zofia Wywrocka), dzieci szkolnych (Maria Łuszczyńska), ministrantów (Tadeusz Kolasa), młodzieży (Maria Kolasa, Marian Maksymiec, Walerian Łuszczyński) ojców (Józef Kopczacki, Zbigniew Wywrocki, Stanisław Potoplak), matek (Józefa Łuszczyńska, Stefania Łuszczyńska, Helena Dacyna) oraz starców (Michał Szabliński). Po powitaniu bp Jan Nowicki odprawił mszę św. i wygłosił kazanie do wiernych. Wieczorem obraz Matki Bożej Częstochowskiej odwiedził jeszcze kościół filialny w Korniach, a następnie w Hrebennem, gdzie o północy odbyła się Maryjna Pasterka. Następnego dnia, po mszach świętych, delegacja parafian, w składzie: Marian Maksymiec, Wiesława Lasowa i Józefa Własinowicz, odwiozła  obraz do Bełżca[31].

Z końcem czerwca 1972 r. otrzymano pozwolenie na budowę plebanii. Pozwolenie i plany wydano na nazwisko gospodarza działki Pawła Łuszczyńskiego. Ludzie z wielkim wysiłkiem wykopali dół na podpiwniczenie budynku. Niestety, znalazł się ktoś, kto doniósł władzom, że nie będzie to dom prywatny, lecz plebania. W związku z tym budowę musiano przerwać[32].

Rok 1973 nie był również dobry dla tworzącej się siedliskiej parafii. Na początku roku, w czasie wizyty duszpasterskiej, z niewiadomych powodów, Stanisław Kolasa wymówił księdzu mieszkanie. Wobec zaistniałej sytuacji ksiądz w obecności przedstawicieli komitetu parafialnego zawarł umowę o dzierżawę domu ibudynków gospodarczych z Tomaszem Kopczackim. Gdy Tomasz Kopczacki przeprowadzał się do córki i zięcia, w nocy 30 marca wszystkie budynki spłonęły. Ksiądz dopiero pod koniec października przeniósł się do mieszkania wynajętego u Paraskewii Łuszczyńskiej[33], gdzie uzyskał pokój i kuchnię oraz możliwość korzystania ze wspólnej spiżarni[34].

5 listopada 1973 r. do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie udała się delegacja mieszkańców Siedlisk z prośbą o wyrażenie zgody na budowę domu mieszkalnego dla księdza[35]. W skład delegacji weszli: Maria Wywrocka, Janina Potoplak, Stanisław Lachowicz i Zbigniew Wywrocki[36]. Dopiero 18 kwietnia 1974 r. Urząd Wojewódzki w Lublinie pozwolił na budowę domu mieszkalnego dla księdza w Siedliskach. Na początku września otrzymano pozwolenie i plany na budowę, a już 10 września, dwa dni po odpuście, rozpoczęto pierwsze wykopy[37]. Prace kontynuowano dopiero na wiosnę od 2 kwietnia 1975 r. Pracami murarskimi zajęli się murarze z Cewkowa: Mieczysław Żyła i Ludwik Otulak. Wierni chętnie przychodzili murarzom do pomocy; wiele włożyli pracy i ofiar pieniężnych. Wszystkie otwory na plebanii wykonał Jan Kupiński, stolarz z Hrebennego. Studnię wykopał w kamieniu Jan Nazarczuk z Jalinki. Instalację wodną wykonali: Andrzej Szabliński i Jan Durkiewicz. Podłogi na parterze ułożyli: Władysław Jeżowski z synem Zbigniewem, Józef Czobot z synem Mieczysławem i Józef Kopczacki. Piece kaflowe na parterze wykonali: Józef Kolasa, Władysław Jeżowski i Józef Czobot[38].

Dzięki wielkiemu poświęceniu „parafian”, w ostatnim  tygodniu listopada 1975 r. ks. Jan Brzyski zamieszkał w domu parafialnym[39]. To wydarzenie rozpoczęło staranie Siedlisk o oderwanie się od Lubyczy Królewskiej i utworzenie w Siedliskach samodzielnej parafii.

 

PARAFIA W SIEDLISKACH W LATACH 1976-2003

(Zdzisław Pizun)

 

Początek parafii w Siedliskach przypadł na rok 1976, kiedy to władze wojewódzkie zatwierdziły nową parafię. Proboszczem parafii został dotychczas urzędujący w ekspozyturze w Siedliskach ks. Jan Brzyski[40]. 29 sierpnia rozpoczęła się pierwsza wizytacja kanoniczna nowej parafii, na którą przybyli: bp Marian Rechowicz, kanclerz Wawrzyniec Mazur i ks. Stanisław Cały. Uroczystą mszę św. odprawił bp Marian Rechowicz, podczas której udzielił sakramentu bierzmowania. Po sumie, którą odprawił prałat ks. Jakub Winiarz, poświęcona została nowo wybudowana plebania. Po obiedzie odbyło się spotkanie w kościele filialnym w Hrebennem, a po południu w kościele filialnym Korniach[41].

W czerwcu 1977 r. w kościele parafialnym przeprowadzono naprawę tynków i pomalowano kościół na zewnątrz. Poświęcenia elewacji zewnętrznej kościoła, podczas odpustu parafialnego ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy, 26 czerwca, dokonał ks. dziekan Józef Urbanik[42]. W sierpniu 1978 r. rozpoczęto budowę budynku gospodarczego wraz z garażem. Ponieważ rok 1978 był bardzo deszczowy, robót nie zakończono przed zimą, ale zdążono jednak pokryć budynek[43].

W 1978 r. Polak – kard. Karol Wojtyła zostaje wybrany papieżem. W następnym roku, w czerwcu 1979 r. odbyła się pierwsza pielgrzymka papieża-Polaka do Ojczyzny. To wydarzenie zapadło długo w pamięci mieszkańców Siedlisk, ponieważ podczas jej trwania, w dniach 17-18 czerwca, do Siedlisk przyjechał, po 40 latach nieobecności, książę Paweł Sapieha (junior) wraz ze swoją siostrą Matyldą Osterwiną. Proboszcz Jan Brzyski tak w kronice zanotował odczucia księcia zwizyty w Siedliskach: „Ze łzami w oczach oglądał to, co zostało z dawnych dóbr (kościółek i stare drzewa)[44].  

W 1981 r. miało miejsce malowanie wnętrza kościoła. Prace przeprowadzili: Dec z Leżajska i Franciszek Durkiewicz z Siedliska, a nową polichromię wykonała rodzina Chojkowskich z Krakowa: Irena i Andrzej oraz ich dzieci: Agnieszka, Urszula i Marcin. W pracach pomagała również Marta Stanach z Krakowa. 8 listopada bp Marian Rechowicz, podczas przeniesionego odpustu parafialnego, odprawił sumę, wygłosił kazanie i poświęcił nową polichromię[45].

W lipcu 1983 r. przy kościele parafialnym rozpoczęto budowę dzwonnicy murowanej. Projekt wykonał inż. arch. Czesław Kostykiewicz z Tomaszowa Lubelskiego. Murarzami byli mieszkańcy Siedlisk: Józef Czobot i Władysław Jeżowski. Budowę ukończono w lipcu następnego roku[46].

24 czerwca 1984 r. w prokatedrze w Lubaczowie święcenia kapłańskie otrzymał siedliski parafianin ks. Stanisław Nazarczuk. 1 lipca neoprezbiter odprawił w Siedliskach mszę prymicyjną, podczas której kazanie wygłosił ks. kan. Stanisław Skorodecki[47].

W 1986 r. bp Marian Jaworski, kierując się dobrem i dbając o zdrowie księży pracujących na terenie Archidiecezji w Lubaczowie, udzielił urlopu zdrowotnego ks. kan. Janowi Brzyskiemu. Podczas urlopu ksiądz poddał się intensywnemu leczeniu[48].

20 sierpnia 1986 r. na proboszcza parafii Siedliska bp Marian Jaworski powołał wikariusza z parafii Basznia Dolna ks. Michała Słotwińskiego[49]. Nowy proboszcz, nie zaniedbując duszpasterstwa, podjął się koniecznych remontów przy kościele parafialnym (wymiana rynien) i przy plebanii (krycie dachem przybudówki i malowanie wnętrza). W 1987 r. przed wizytacją kanoniczną postawiono nowy płot, a Władysław Kolasa wykonał metalową bramę. Następnie przystąpiono do tynkowania zewnętrznego kościoła. Pracami zajął się Władysław Kliza z Hrebennego. Przy okazji pokryto kopułę i dach kościoła ognioodporną srebrzanką. Prace wykonali: malowanie kopuły – Maruszak, a dachu – Edward Żmuda i Kazimierz Szabliński. Ks. Michał Słotwiński wykonał na frontonie kościoła akrylowy fresk. 23 listopada zakończono prace przy zakładaniu centralnego ogrzewania na plebanii[50]. 5 maja 1988 r. przystąpiono do prac remontowych przy cerkwi w Korniach. Dzięki ofiarności mieszkańców zebrano ⅓ potrzebnych funduszy. Dużą pomoc finansową udzielił bp Marian Jaworski. Przeprowadzono remont dachu i kopuły oraz elewacji zewnętrznych – zamurowano duże otwory po pociskach artyleryjskich z czasów I i II wojny światowej w górnych partiach świątyni, położono nowy tynk i pomalowano. Pod koniec lipca 1988 r. zbudowano mini-kapliczkę przy źródle na północny-zachód od kościoła. Rzeźby Jezusa i Maryi wykonał w cemencie ks. Michał Słotwiński[51]. Stefania i Zbigniew Wywroccy z Siedlisk do kościoła parafialnego ofiarowali różaniec, który obecnie zawieszony jest nad prezbiterium.

1 sierpnia 1989 r. nastąpiła zmiana w administracji parafią. Nowym proboszczem został ks. Jan Bojarski[52], przeniesiony z parafii Św. Mikołaja w Lubaczowie. Był księdzem już starszym i decyzja biskupa zaskoczyła go. Dużo czasu musiał poświęcić na aklimatyzację w nowej parafii. Dzięki jednak życzliwej postawie parafian w stosunku do nowego księdza, współpraca jego z wiernymi układała się dobrze[53].

Z prac gospodarczych w 1989 r. wykonano elewację zewnętrzną plebanii, a pod koniec roku zainstalowano w kościele parafialnym nagłośnienie, które zainstalował Henryk Król z Nieledwi. W lutym 1990 r. tenże sam wykonawca „nagłaśnia” kościoły filialne w Hrebennem i Korniach. W połowie 1990 r. w Hrebennem wykonano ogrodzenie. W 1991 r. elektryk z Tomaszowa Lubelskiego doprowadził prąd-siłę z plebanii do kościoła parafialnego. To dało możliwość elektrycznego ogrzewania świątyni[54].

W 1991 r. miała miejsce kolejna pielgrzymka Ojca Świętego – Jana Pawła II do Ojczyzny. Tym razem jednym z miejsc, które odwiedził w dniach 2-3 czerwca papież-Polak, był Lubaczów. Dla upamiętnienia tego wielkiego wydarzenia ufundowano do kościoła parafialnego w Siedliskach kilim z podobizną papieża[55].

W tymże roku, korzystając z ustawy z 1989 r., proboszcz Jan Bojarski przeprowadził czynności prawne dotyczące własności parafii. Parafia w Siedliskach nabyła tytuł własnościowy do kościoła w Siedliskach oraz cerkwi w Korniach. Natomiast cerkiew w Hrebennem stała się własnością parafii greckokatolickiej[56].

W 1992 r. parafię odwiedził proboszcz z Żółkwi, Potylicza i Rawy Ruskiej. Parafianie zebrali ofiarę na restaurację kościoła w Rawie Ruskiej. 29 września nastąpiła rewizyta, podczas której parafianie z Siedlisk, w liczbie około 150 osób wraz z proboszczem, uczestniczyli w odpuście w Rawie Ruskiej. Dzięki ofiarności siedliskich parafian dla potrzeb parafii Rawa Ruska zakupiono komplet szat liturgicznych (ornaty)[57].

W 1994 r. dekretem  bpa zamojsko-lubaczowskiego Jana Śrutwy z dnia 19 sierpnia ks. Jan Bojarski przeniesiony został do parafii Kryłów, a nowym proboszczem mianowano ks. Ireneusza Dziedzica[58], sprawującego posługę duszpasterską w kościołach filialnych parafii Najświętszego Serca Jezusa w Tomaszowie Lub. – Szarowoli i Kolonii Rogóźno. 28 sierpnia uroczyście do Siedlisk wprowadził nowego proboszcza tomaszowski dziekan ks. Jan Krawczyk[59].

Na początku października 1994 r. w celu reprezentowania parafii i podejmowania decyzji w sprawach prac przy kościele wybrana została Rada Parafialna. W skład rady weszli: Jan Kolasa, Zbigniew Wywrocki, Stanisław Wywrocki, Jan Lewko, Jarosław Maksymiec, Jarosław Małaszczuk, Stanisław Gut, Helena Dacyna, Janina Fercowicz i Kazimiera Czobot[60]. Na pierwszym spotkaniu postanowiono rozebrać stare, w znacznym stopniu zniszczone ogrodzenie, a wykonać nowe z murowanych słupków z klinkieru i drewnianych przęseł. Parafianie przystąpili z zapałem do pracy, ale wkrótce prace zostały przerwane. Po wycięciu bowiem kilku drzew obok kościoła, które były zagrożeniem dla świątyni i przyczyną zawilgocenia, złożone zostało do prokuratury i Wydziału Ochrony Środowiska w Zamościu doniesienie o bezprawnym wycięciu drzew – „pomników przyrody”. Rozpoczęły się przesłuchania prowadzone przez policję i urzędników z ochrony środowiska. Sprawa zakończyła się pomyślnie. Parafia zobowiązała się do posadzenia krzewów ozdobnych przy kościele[61].

 W ramach obchodów 150 rocznicy urodzin św. Brata Alberta Chmielowskiego, 8 września 1995 r. o godzinie 1200 obyła się uroczysta msza św. pod przewodnictwem bpa Jana Śrutwy. Biskup przypomniał związki św. Brata Alberta z diecezją zamojsko-lubaczowską oraz zwrócił uwagę jak aktualne jest wciąż dzieło, które rozpoczął św. Brat Albert, w obecnych trudnych czasach w Polsce. Po mszy św. bp Jan Śrutwa poświęcił pamiątkową tablicę umieszczoną w krużganku kościoła[62].

5 października 1996 r. rozpoczęła się w parafii wizytacja kanoniczna, którą prowadził bp Jan Śrutwa. Biskup odwiedził i dopełnił obrzędów eucharystycznych w najważniejszych punktach parafii: w kościele parafialnym, na cmentarzu w Siedliskach, w kapliczce Św. Mikołaja i kościele filialnym w Korniach, gdzie poświęcone zostało nowe tabernakulum. Wizytację zakończono się w greckokatolickiej świątyni w Hrebennem, gdzie podczas mszy, w której uczestniczyli wyznawcy obu obrządków, biskup w homilii mówił o łączącej oba wyznania chrześcijańskiej moralności[63].

W 1997 r., dzięki Eugeniuszowi Wolanowskiemu, który ofiarował klinkier, i pomocy mieszkańców Siedlisk, wiosną udało się ukończyć ogrodzenie wokół podwórza parafialnego. Siatką metalową powlekaną ogrodzono też cmentarz parafialny. W następnym roku zrobiono ogrodzenie świątyni w Korniach[64].

W 1999 r. rodzinna firma Andrzeja Kolasy z Siedlisk wykonała nowy chór, a Stanisław Makara i Jan Szpyt z Lubaczowa podjęli się odnowienia polichromii i ołtarza głównego. Jesienią Henryk Król z Nieledwi zamontował w kościele parafialnym nowe nagłośnienie. Tak duże inwestycje były możliwe dzięki ofiarności mieszkańców oraz ofiarodawcom spoza parafii: Jerzemu Drozdowskiemu z Frankfurtu i Jerzemu Cichemu. Jerzy Drozdowski ofiarował dla kościoła w Siedliskach organy elektryczne, które niestety nie mogły być wykorzystane z powodu braku organisty[65]. W roku jubileuszowym 2000 wykonywano prace na plebanii. Ocieplono strych oraz wykonano nowy dach z blachy szwedzkiej powlekanej. Rozpoczęto też remont zniszczonej cerkwi greckokatolickiej w Siedliskach[66].

W 2001 r. Jerzy Cichy ofiarował do kościoła parafialnego nowy żyrandol i kinkiety. Zakupione zostało również za cenę 7 tys. zł nowe tabernakulum wykonane przez Andrzeja Opryszko z Przemyśla.

29 kwietnia 2001 r. obyła się wizytacja kanoniczna parafii, której dokonał bp pomocniczy diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusz Leszczyński.

W nocy z 16 na 17 września 2001 miało miejsce włamanie do cerkwi w Hrebennem, z której skradziono przedmioty liturgiczne należące do kościołów obu obrządków (rzymskokatolickiego i greckokatolickiego). Po tygodniu złodzieje zostali zatrzymani i większość skradzionych rzeczy odzyskano. Po włamaniu w cerkwi zainstalowano alarm.

W 2002 r. wykonano konserwację ogrodzenia przy kościele parafialnym i plebanii oraz nowe ogrodzenie przy budynku gospodarczym. Do kościoła parafialnego zakupiono trzy nowe konfesjonały oraz położono w przedsionku nową terakotę. Do kościołów w Hrebennem i Korniach zakupiono nowe naczynia i szaty liturgiczne.

W 2003 r. rozpoczęto przygotowania do jubileuszu 100 rocznicy budowy kościoła parafialnego w Siedliskach. Na tę uroczystość przygotowywała się nie tylko cała parafia, ale również cała gmina Lubycza Król., bowiem obchody rocznicy stały znakomitą szansą promocji gminy. Na wiosnę rozpoczęto niezbędne prace porządkowe. Strażacy z OSP w Siedliskach przygotowali przy kościele parafialnym parking. W dniach 8-15 czerwca 2003 r. zaplanowano dla całej parafii misje św., które mają poprowadzić redemptoryści ze Szczecinka. Przygotowano również do druku monografię kościoła i parafii, obrazki z obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy i okolicznościowe widokówki z kościołem parafialnym.

Późnym wieczorem, 5 maja Siedliska wzbogaciły się o nowy przedmiot kultu. Była nią figura św. Mikołaja bpa, wykonana z ceramiki wypalanej w fabryce ceramiki artystycznej we Lwowie. Głównym inicjatorem sprowadzenia figury był Roman Bożyk z Lubyczy Królewskiej, a fundatorem rodzina Deków ze Lwowa.

Uroczystość jubileuszową, z udziałem bpa Jana Śrutwy i członków rodu Sapiehów, zaplanowano na odpust parafialny Matki Bożej Nieustającej Pomocy – 22 czerwca 2003 r.

 

 


 
[1] APS, KPS, s. 1.
[2] Po wkroczeniu do Siedlisk Rosjan, w 1939 r. ciało księcia wydobyta z krypty i zbezczeszczono, a następnie zakopano w pobliżu kościoła. Zob. P. Wład, M. Wiśniewski, op. cit., s. 189. Dopiero po wkroczeniu Niemców szczątki śp. Pawła Sapiehy pochowali na cmentarzu parafialnym byli pracownicy księcia.
[3] APS, KPS, s. 4-5; AALw., Pismo ks. Jakuba Winiarza z Bełżca do arcybiskupa Eugeniusza Baziaka, 11 VII 1946 r. (b. sygn.).
[4] APLK, KPLK, s. 6.
[5] PAML, Relacja Marii Wywrockiej.
[6] APLK, KPLK, s. 1.
[7] Ibidem, s. 3.
[8] Ibidem, s. 5-6, 35.
[9] Ibidem, s. 6; AALw., Pismo ks. Jakuba Winiarza z Bełżca...
[10] APLK, KPLK, s. 7.
[11] Ibidem, s. 9.
[12] Ibidem.
[13] Ks. Winiarz w kronice zapisał: „Mimo ciągłego przebywania na terenie opanowanym przez UPA – jeździłem czasem i nocą – nikt mnie nigdy nie zaczepił ani też nie wyrządził mi żadnej krzywdy”. Zob. ibidem, s. 42.
[14] APLK, KPLK, s. 10.
[15] Ibidem, s. 14-16.
[16] Ibidem, s. 51.
[17] AALw., sygn. 1070, 2592/50.
[18] APLK, KPLK, s. 29-31.
[19] APS, KPS, s. 7.
[20] Ibidem, s. 9-10.
[21] Ibidem.
[22] Ibidem, s. 10.
[23] Ibidem, s. 11.
[24] Ibidem, s. 13.
[25] Ibidem, s. 14-17.
[26] Ibidem, s. 18.
[27] Ibidem, s. 21.
[28] Ibidem, s. 22.
[29] Ibidem, s. 24.
[30] Ibidem, s. 31.
[31] Ibidem, s. 35-38. Dnia 7 sierpnia obraz MB Częstochowskiej pożegnał Bełżec. Na tej uroczystości byli obecni: kard. Stefan Wyszyński i kard. Karol Wojtyła.
[32] Ibidem, s. 41.
[33] Ibidem, s. 43;
[34] APS, Umowa o wydzierżawienie mieszkania z dn. 18 IX 1973 r.
[35] APS, KPS, s. 43.
[36] PAML, Relacja Marii Wywrockiej
[37] APS, KPS, s. 45-46.
[38] Ibidem, s. 48.
[39] Ibidem. Prob. Jan Brzyski w kronice zanotował: „Stwierdzam, że mieszkańcy Siedlisk są bardzo przywiązani do Kościoła i chętnie służą swoją pomocą w każdej dziedzinie. Niech Bóg im to wynagrodzi”. Ibidem.
[40] Ks. Jan Brzyski ur. w 1936 r. w par. Cewków; święcenia kapłańskie otrzymał w 1961 r. w Gorzowie Wielkopolskim; wik. w par. Lubycza Król. od 1965 r.
[41] APS, KPS, s. 58.
[42] Ibidem, s. 60-61.
[43] Ibidem, s. 63.
[44] Ibidem, s. 64.
[45] Ibidem, s. 77.
[46] Ibidem, s. 81, 83.
[47] Ibidem, s. 83.
[48] Ibidem, s. 84.
[49] Ks. Michał Słotwiński ur. 4.02.1947 r.; święcenia kapłańskie otrzymał 6.06.1971 r. w Lubyczy Królewskiej.
[50] APS, KPS, s. 84-88.
[51] Ibidem, s. 89-90.
[52] Ks. Jan Bojarski ur. 10.01.1937 r.; święcenia kapłańskie otrzymał 21.06.1964 w Krakowie.
[53] APS, KPS, s. 91-92.
[54] Ibidem, s. 92-93.
[55] Ibidem, s. 94.
[56] Ibidem, s. 94-95.
[57] Ibidem, s. 96-97.
[58] Ks. Ireneusz Dziedzic ur. 22.03.1963 r.; święcenia kapłańskie otrzymał 10.12.1988 r. w Lublinie.
[59] APS, KPS, s. 98.
[60] Ibidem, s. 99.
[61] Ibidem, s. 99-100.
[62] Ibidem, s. 101.
[63] Ibidem, s. 106-107.
[64] Ibidem, s. 107-109.
[65] Ibidem, s. 112-113.
[66] Ibidem, s. 113.